Perfekcyjny timing Roberta Gwiazdowskiego w kwestii „Apteki dla Aptekarza”

Jest środa, 5 kwietnia br., a więc dzień w którym odbywa się drugie czytanie poselskiego projektu zmian w Prawie farmaceutycznym. To wymarzona okazja dla przeciwników tej regulacji, aby po raz kolejny podjąć próbę dyskredytacji tego projektu. Tym razem tego zadania podejmuje się Robert Gwiazdowski, „niezależny” ekspert z Warsaw Enterprise Institute (WEI), za to mocno zależny od Związku Pracodawców i Przedsiębiorców (ZPP), z którym ten ośrodek jest ściśle związany. Tak na marginesie nie tylko ten – bliskie relacje z ZPP utrzymuje również Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET.

Publikacja „niezależnego” eksperta WEI/ZPP pt. „Nowa ustawa natrzęsie rynkiem aptekarskim” ⇐ więcej spontanicznie ukazuje się na łamach Pulsu Biznesu dokładnie w dniu, w którym planowana jest dyskusja nad poselskim projektem zmian w Prawie farmaceutycznym. Timing Roberta Gwiazdowskiego jest więc perfekcyjny. Korzystając z jednostronicowej powierzchni, której partnerem jest WEI, „niezależny” ekspert jeszcze raz przypomina, jak wielki „kataklizm” nastąpi, wraz z wejściem w życie tej regulacji.

Przeżyjmy to jeszcze raz…

Co prawda wszyscy wielokrotnie słyszeliśmy te argumenty, ale … przeżyjmy to jeszcze raz. Biedni aptekarze będą pozbawieni możliwości reakcji na zapotrzebowanie rynku, będą zatem prowadzić działalność w warunkach, na które nie będą mieli żadnego wpływu. Najbardziej na tej regulacji (nie wiadomo dlaczego) skorzystają właściciele lokali, którzy już dziś zacierają ręce – zamierzają bowiem drastycznie podnieść czynsz aptekom wynajmującym od nich powierzchnie użytkową (czy ktokolwiek słyszał o takich przypadkach, a jeśli tak to jaka jest ich skala?) I kluczowy „news”: ceny leków wzrosną, a pacjenci znowu „dostaną po kieszeniach”. Gdyby dosłownie czytać to, co napisał „niezależny” ekspert, nowelizacja prawa farmaceutycznego przyniesie chaos, ubezwłasnowolnienie przedsiębiorców oraz wzrost cen leków dla pacjentów. Krótko mówiąc, czeka nas Armagedon!

…tylko po co?

To czego zabrakło, w tej niezwykle „wnikliwej” analizie, a co z pewnością uwiarygodniłoby przekaz „niezależnego” eksperta to wiarygodne dane, które stanowiłyby pokrycie w rzeczywistości. Dlaczego ich nie pokazano? Odpowiedź sama ciśnie się na usta. Wtedy padłby powtarzany od wielu miesięcy mit o tanich lekach oferowanych przez apteki sieciowe. Dlaczego? Bo to nieprawda. Z analiz (naprawdę) niezależnych ośrodków analitycznych monitorujących rynek farmaceutyczny płynie prosty wniosek: ceny leków zarówno w aptekach indywidualnych, jak i sieciowych są porównywalne, a ewentualne różnice są śladowe i mogą wahać się w granicach ok. 5 proc. (wartość średniego koszyka TOP 50 produktów OTC).

To jednak nie koniec. W wypowiedzi „niezależnego” eksperta zabrakło też kilku istotnych faktów. Nie wspomniał on o poparciu projektu tych rozwiązań ze strony Ministerstwa Zdrowia, Sejmowej Komisji Zdrowia, a także Biura Analiz Sejmowych, które w swojej (naprawdę) niezależnej opinii prawnej stwierdziło, że zmiany w przepisach ograniczą nieprawidłowości występujące na rynku aptecznym, zapewnią większą konkurencję oraz lepszą ochronę pacjentów korzystających z aptek. Przy okazji wypadałoby też wspomnieć, że projekt może więc podlegać dalszym pracom legislacyjnym, a jego zapisy antykoncentracyjne są zgodne z Konstytucją RP i europejskimi przepisami, a za wprowadzeniem regulacji ograniczających wolność działalności gospodarczej przemawia ważny interes publiczny.

I wreszcie na koniec, należałoby przypomnieć o tym, że poselski projekt zmian w prawie farmaceutycznym uzyskał szerokie poparcie ze strony kluczowych organizacji, skupiających w sumie ponad pół miliona osób reprezentujących tzw. „biały personel”, a zmiany popierają też młodzi farmaceuci.

Jednak głosów tych środowisk „niezależny” ekspert nie bierze pod uwagę. Postanowił obrać za to inną drogę – drogę prowadzącą do krytyki oraz ciągłego „podgrzewania” atmosfery wokół projektu, starannie dobierając przy tym daty publikacji swoich felietonów, które są perfekcyjne osadzone w czasie…trwania sejmowej debaty nad projektem zmian w Prawie farmaceutycznym. Oczywiście ma do tego prawo, pytanie tylko czy dalsze multiplikowanie tych samych przekazów wniesie nową jakość do debaty na temat kształtu sektora aptecznego.

Tomasz Leleno
Rzecznik Prasowy – Szef Biura Prasowego
Naczelna Izba Aptekarska

Podziel się !
Pokaż przyciski
Ukryj przyciski