„Afera” z białym fartuchem w tle?

W nawiązaniu do publikacji: „ Lepiej było zdjąć ten fartuch” (Dziennik Gazeta Prawna, 15.03.2017 r.) informuję, że przytoczona wypowiedź wiceprezesa Marka Tomkowa dotyczyła postulatów Naczelnej Rady Aptekarskiej ograniczających obrót pozaapteczny. Logo producenta umieszczone na fartuchu nie stanowi reklamy jakiegokolwiek wyrobu medycznego. Ten niefortunny incydent należy rozpatrywać wyłącznie w kategoriach zwykłego niedopatrzenia, a nie świadomego uczestnictwa w reklamie. Każdy, kto uważnie prześledzi dotychczasowe wypowiedzi wiceprezesa, zauważy, że jest on przeciwny uczestnictwu farmaceutów w reklamie zarówno produktów leczniczych, jak również suplementów. Stanowisko prezentowane przez Marka Tomkowa w tej kwestii jest spójne z poglądami, które od wielu lat reprezentuje cała Naczelna Rada Aptekarska. Określanie tego drobnego niedopatrzenia jako „afery”, czy wręcz sugerowanie naruszenia prawa jest kreowaniem alternatywnej rzeczywistości, podobnie jak zestawienie znaczka firmy z Trybunałem Norymberskim, o którym wspominają autorzy artykułu.

Dla członków NRA jest to jednocześnie sygnał jak bacznie obserwowane są ich wystąpienia, jeżeli spośród blisko pięciuset wypowiedzi wiceprezesa wyciąga się jeden sporadyczny przypadek i przypisuje mu się miano „afery z białym fartuchem w tle”.

W przyszłości postaramy się występować w strojach nieposiadających żadnych emblematów, tak, aby ani fartuch ani jakiekolwiek inne części garderoby nie stały się pretekstem do ujawnienia kolejnych „afer”.

Tomasz Leleno
Rzecznik Prasowy
Naczelna Izba Aptekarska

Podziel się !
Pokaż przyciski
Ukryj przyciski