Rynek pozaapteczny prawie w całości znajduje się poza nadzorem.

W trosce o zdrowie i bezpieczeństwo dzieci proponujemy ograniczyć ilość substancji, opakowań i dawek leków dopuszczonych do obrotu w punktach pozaaptecznych – mówi Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej w rozmowie z portalem rynekaptek.pl.

Obecnie na rynku pozaaptecznym sprzedawanych jest 3 tys. leków dostępnych w ponad 360 tys. placówek, takich jak m.in. sklepy spożywcze, supermarkety, stancje benzynowe, urzędy pocztowe, czy kioski.

Tak duża liczba punktów sprzedaży oraz ograniczone możliwości kadrowe inspekcji farmaceutycznej powodują, iż pełna kontrola rynku jest niemożliwa. Inspekcja zatrudnia zaledwie 120 inspektorów, kontrolujących około 300 placówek rocznie.

Aby skontrolować wszystkie placówki obrotu pozaaptecznego potrzebowałaby na to aż 1200 lat!

W praktyce, rynek ten w całości znajduje się poza jakimkolwiek nadzorem, czego efektem są występujące patologie: leki wystawione w sąsiedztwie napojów wysokoprocentowych, środków chemicznych, czy słodyczy dla dzieci, dostępne bez dodatkowych zabezpieczeń przed małymi pacjentami.

Pełny tekst artykułu:

http://www.rynekaptek.pl/marketing-i-zarzadzanie/rynek-pozaapteczny-prawie-w-calosci-znajduje-sie-poza-nadzorem,15378.html

 

 

Podziel się !
Pokaż przyciski
Ukryj przyciski